DZIKIE RZEKI

cropped-38640776_895403900645481_2440947639370383360_n4.jpg

DZIKIE RZEKI  to kompilacja nadrzecznych pejzaży dźwiękowych charakterystycznych dla swobodnie płynącej rzeki. Nagrywając je kierowałem się chęcią zachowania różnorodności głosów ptaków, zwierząt, owadów i zjawisk atmosferycznych.

Do miejsc najmniej dotkniętych ręką człowieka wędrowałem z mikrofonem. W canoe lub pieszo wyczekiwałem na rozlewiskach, bagnach, łąkach i lasach łęgowych. Chciałem nagrać dźwięki, które w swoim brzmieniu są ponadczasowe i choć wiem, że są zapisem chwili, tworzą dziś panoramę dźwiękową dzikiej rzeki.

Dzięki tym wędrówkom zrozumiałem , że rzeka jest potężnym ekosystemem międzygatunkowych zależności i pełni życiodajną rolę. Jest powiązaną z nami cenną żywą częścią wartą świadomej ochrony.

W terenie nagrałem momenty, gdzie słychać wspólną dźwiękową ekspresję przyrody, zimowy trud, harmonijne pulsujące wielogłosowe chóry lata. Im nie jest blisko do muzyki, one okazują się być głębokim muzyki rodowodem.

 

Michał Zygmunt, Sierpień 2018

The “Wild Rivers” album consists of soundscapes which are characteristic for rivers that flow with a free and stable rhythm. When recording these pieces I wanted the diversity of nature’s sounds to be preserved; along with birds, animals, insects and atmospheric phenomena that appear in the places least affected by a human presence. Whether in a canoe or on foot, I went through backwaters, into swamps, walked on riverside meadows and in forests close to these rivers. I wanted to record sounds that are natural and timeless. Even though these pieces are only captured “moments”, they create a universal sound panorama of a wild river. These wanderings brought me to the conclusion that the river is a powerful ecosystem, where various species interact and are dependent on others, all fulfilling life-giving roles. The rivers are important and need to be protected. When field recording, I was looking for moments where one can hear the natural expression of nature, the hardships of winter and harmonious, pulsating, polyphonic summer choirs. Many of these soundscapes are the sources of rhythms and prototypes of archetypal melodies. The world of nature sings. Listen carefully!

Michal Zygmunt, August 2018

 

Album: https://michalzygmunt.bandcamp.com/album/dzikie-rzeki-wild-rivers

13230289_1158969154148291_1420723354373043833_n

  1. Świt   PRZED ŚWITEM/DAWN
    Na rzece w oddali zawodzące głosy. Łabędzie krzykliwe kilkugłosowymi pieśniami żegnają długą zimową noc. Te melodie brzmią znajomo. Ponadczasowo. Pierwszy błysk światła budzi śpiące żurawie. Ich przeraźliwe krzyki odbijają się o wysokie   brzegi. Głośno hałasują kaczki. Wody przybywa, wstaje dzień.                                      Dawn
    Ululating voices on the river in the distance. Loud swans with their polyphonic songs say goodbye to along winter night. These melodies sound familiar. Timeless. The first flares of light wake up sleepingcranes. Their strident screams echo on the high river banks. Ducks make loud noises. Water level risesand the day begins. 

IMG_3666_Fotor

2.  KRUKI KRUKI/ RAVENS
Mroźny ranek na leśnej polanie, wszędzie biało, pełno śniegu. Kruki krzyczą, łopoczą skrzydłami. Swoje interesy załatwia też sójka. Kruki są ze sobą w ciągłym dialogu, coś stękają, pohukują, ustalają. Czasem słychać wspólne, naprzemienne śpiewy.
Ile razy nagrywam kruki tyle razy słyszę nowe zawołanie lub dźwięk. Wtedy, zimą nad rzeką, latały za mną zaciekawione.

RAWENS
Frosty morning on the meadow. White and snowy.
Jaybirds do their deals whilst screaming ravens flap their wings.
They carry seamless dialogue; moaning, hooting, and concluding things.
Sometimes they sing by turn.
As I recorded the ravens, I heard a new call or sound… and they followed me curiously.

8_Fotor

3.  Mgła na bagnie
Gdy jest mgła dźwięk rozchodzi się inaczej. Aksamitne
powietrze gęste jest od wilgoci. Po mroźnej nocy świat
topnieje, mgła osadza się na gałęziach i konarach
drzew. Płyną stróżki wody ale bagno jest jeszcze dobrze
zamarznięte. Cały świat przyrody tylko czeka na
pierwszy wiosenny znak. Łabędzie krzykliwe lecą za
rzekę, a żurawie trąbią pobudkę. Codzienna zimowa
monotonia. Wtedy na drzewo po środku bagna zlatuje
się stado przybyszów z ciepłego południa. Zmęczone
lotem szpaki, pachnące słońcem i podróżą siadają na
gałązkach. Jeszcze bezlistne nie dają żadnej ochrony.

 

Fog on the swamp MGŁA NA BAGNACH
Within the fog, sound spreads differently, dampened by the air.
The air is velvety, clouded with moisture. After a frosty night, the world begins to melt. Small streams flow, but the swamp remains frozen.
The whole world of nature is just waiting for the first signs of spring. Squeaky swans go far away and cranes sing their wake-up songs. A normal winter’s day. Then a flock of newcomers arrives from  the warm south and lands in the trees.
Weary from the journey these starlings, still dressed in the sun, sit on branches. Leafless and still, these branches offer little protection.

IMG_6490 (1)_Fotor

4. 

Wzloty WZLOTY/ DEPARTUES
Gdy wszystkie okoliczne stawy skute są już lodem, na
rzece wciąż jest płynąca woda wolna od kry. Nocują tu
wodne ptaki. Łabędzie krzykliwe, które spędzają krótkie
zimowe dni na okolicznych polach, o zmierzchu spotkają
się na wodzie w dużych stadach. W nocy słychać ich

śpiewne nawoływania i jeszcze długo po wschodzie
słońca ich głosy jeszcze się splatają. Kiedy rankiem
odlatują głośno tupią rozpędzając się na tafli wody.
Potem długo krążą szukając swych miejsc, ich odgłosy
krążą za nimi jak echo. W łabędzim śpiewie słychać
wiele archetypowych melodii.

Departures
When all the surrounding ponds are frozen, there is still some flowing water between the floating ice.
Water birds sleep here. Squeaky swans that spend short winter days in the surrounding fields, meet at dusk on the water forming a large bevy.
At night, one can hear their lyrical calls. Long after the sunrise, their voices still intermingle. In the morning they vigorously stamp on the surface of the water and get ready to fly.
Then, they go around for a long time in search of the best place to stay.
Their sounds follow them like an echo. Swan’s singing is filled with archetypal melodies.

IMG_9883_Fotor

5. Przedwiośnie PRZEDWIOŚNIE/ EARLY SPRING
Kiedy zaczyna być słychać dzięcioły można śmiało
odliczać dni do końca zimy. W nadrzecznych,
zalewowych lasach, które zachowały swój naturalny
charakter, na martwych drzewach i w starych pniach
ptasie życie jest niezwykle intensywne. Już od
pierwszych chwil przedwiośnia zaczyna się tam wielki
ruch. Jak w ptasim mieście.
Po nagraniach wracałem przez smukłe sosnowe
szpalery gospodarczego lasu i słyszałem tylko ciszę.

Early Spring
When you start to hear woodpeckers it is a time to start counting the days until the end of winter. In the floodplain forests that have preserved their natural character, the birds’ lives are extremely intense. Dead trees and old trunks are their habitats. From the first moments of early spring, the hurly-burly begins.
As in the birds’ town. As I made my way home after recording, all through the slender pine forest I heard only the silence.

IMG_1416 2

6.

Szpaki na czubku drzewa SZPAKI NA CZUBKU DRZEWA/STARLING ON THE TOP
Tutaj epizod dźwiękowy z najwyższego piętra nadrzecznego lasu.
W koronach drzew pędzi wiosenny popołudniowy wiatr.
Szóstka szpaków ucina sobie pogawędkę bujając się na najwyższej gałęzi. To już wiosna.

Starlings at the top of the tree
Unique audio from the top of the tree of the riverside forest.
The spring afternoon wind rushes through the treetops.
Six chatting starlings, swaying on the highest branch. Springtime.

wzloty

7.

Echo Kukułki ECHO KUKUŁKI/ECHO OF THE CUCKOO
Rozlewiska. Ciepło. Zaczyna się dzień.
Długie żurawie szyje krzyczą głośno i donośnie.
Nadrzeczne trąby. Słońce jest coraz większe.
Przebudzone kukułki zaczynają nadawać swoje
pulsujące przebiegi a ich głosy wpadają w miarowy
trans. Jeszcze żabi bas. Będzie gorąco!

Echo of the Cuckoo
Backwaters. Heat. The day begins. Long necked cranes scream louder and louder. Like riverside trumpets. The sun is rising higher. The awakened cuckoos begin their repetitive prelude. Their voices fall into a steady rhythm… the bass croaking of frogs can be heard. It will surely be hot!

IMG_2968_Fotor

8.

Czapliniec CZAPLINIEC/HERON’S SANCTUARY
W majowy wieczór na ptasiej wyspie jest głośno.
Pary gęsi śpieszą się, trąbią i krzyczą. Z okolicznych łąk
podnoszą się nieme łabędzie. Słychać łopot ich wielkich
skrzydeł, świst lotek pompujących powietrze. Z
wysokich drzew, z małej wysepki na rozlewisku
rozlegają się krzyki gniazdujących czapli. Bezgłośne i
nieruchome w oczekiwaniu na przepływającą rybę po
powrocie do gniazd, w koronach wysokich drzew, stają
się wyjątkowo gadatliwe i donośne.
Lata gdzieś wielka tłusta mucha. Dla niej ptasia wyspa i
odpadki leżące pod gniazdami to apetyczna stołówka.

Herons’ Sanctuary
An evening in May. The birds’ island is loud. Pairs of geese in a hurry; trumpeting and calling. Voiceless swans are rising quietly from the surrounding meadows. One can just hear the flapping of their large wings – the whistle of feathers pumping the air. From the tall trees on the small island on the backwater come the screams of nesting herons.
Soundless and motionless the birds are waiting for fish. When returning to their nests, in the crowns of tall trees, they turn into talkative and lusty creatures.
One can hear a big fat fly somewhere in between. It considers the birds’ island and waste that lays under the nests as an appetizing place to feed.

IMG_6487 (1)_Fotor

9.

DESZCZ NA ROZLEWISKU

DESZCZ NA ROZLEWISKU/RAIN ON THE BACKWATERS
W drugiej połowie maja nad rzekę przychodzi czas
deszczu. Powietrze gęste od wilgoci elektryzuje aurą

przechodzących burz. Na rozlewiskach trwa czas
narodzin. Kiedy zaczyna mocno padać dźwiękową górą
są mieszkańcy wody, po chwili jednak wychodzi słońce i
ptasi gwar.

Rain on the backwaters
There comes the time of rain in the second half of May.
The air is dense, filled with moisture and electrified with the aura of a passing storm. Birth time on the backwaters begins. When the rain starts to pour, the water inhabitants rule. After a while, the sun rises met by the hum of birds.

IMG_9855_Fotor

10.

Kumaki z komarami KUMAKI I ŻURAWIE/BELLY TOADS& MOSQUITES
Zaczyna się lato. Upalne dni, niskie stany wódy w rzece
sprzyjają owadom. Jest ich dużo. Ptaki używają karmiąc
potomstwo. Letni wiatr razem z pieśnią kumaków, tak
brzmi świat majowych upałów.

Fire-belly toads and mosquitoes
The summer begins. Hot days. Low water levels in the river favour the insects. There are many. Birds feed their offspring. Summer winds along with the song of fire belly toads – form the sounds, swelled with the heat of the world in May.

IMG_0951_Fotor

11.

Słowik SŁOWIK/NIGHTINGALE
Trwa gorąca noc po całodziennej przeprawie kajakiem
między belami słomy i konarami przewróconych drzew.
Wysokie majowe wody otworzyły na rzekach rozlewiska.
Woda rozlała się na nadrzeczne łąki, lasy, polany.
Można dotrzeć do miejsc rzadko dostępnych. Na
wysokim wzgórzu przygotowujemy się do nocy. Poziom
wody wciąż rośnie. Przede mną kilka godzin krótkiego
snu. Do świtu tylko niedługa chwila. Trudno jednak
zasnąć, mając nad głową tak wytrawnego śpiewaka.

Nightingale
Hot night followed by the intense day in a kayak, meandering between bales of straw and the branches of overturned trees – the high waters of May have created backwaters. Water spilled over riverside meadows, forests and glades. One can get to places rarely reachable. We prepare for the night on a high hill. The water level is still rising. A few hours of short sleep ahead of me, only minutes to the dawn. Sleep is shallow with such    a sophisticated singer above our heads.

IMG_7922

12.

Wezbranie WEZBRANIE/OVERFLOWING
Wody w rzece przybywa. W ciemności, nad taflą wodą
polują nietoperze. Karliki, z tych mniejszych. Dzięki
specjalnemu detektorowi dźwięku można poznać
system jakim posługują się w powietrznej nawigacji. To
ich słuch czy wzrok? Odbicia i puls. Sekwencja
przyśpiesza gdy pojawia się owad. Potem szybki zwód i
jest. Świat dźwięków nieznanych, których ucho ludzkie
samo nie słyszy. Szczekania psów za wzgórzem
potęgują niepokój. Wody w rzece przybywa.

Overflowing
The level of water rises. In the dark, above the water, bats hunt. Thanks to a special sound detector one can get to know the system they use whilst navigating. Is it their hearing or sight? Pulses and reflections. The sequences intensify when a fly appears. Then a quick feint and there it is. A world of unknown sounds that for the human ear     is impossible to hear. Barking dogs behind the hill intensify the feeling of anxiety.            The level of water rises still.

17499571_1352696318109385_3590113813836348312_n

13.

Wieczór na błotnistym stawie WEZBRANIE/OVERFLOWING
wielkie stada żurawi lądują w trzcinach na błotnistym
stawie. Wody w stawach nie ma, pada deszcz. Jest
jesień. Żurawi jest około czterystu. Stoją w płytkiej
wodzie. Gęsi również szykują się do nocowania. W
stadzie raźniej. Między rozsianymi kępami trzciny,
brodząc w mokrym błocie przebiega łania. Nadlatują
kolejne fale żurawi. Potrafią nocować w stadach
liczących tysiące osobników. Mało kto dziś zaśnie w
sąsiedztwie tych głośnych długich gardeł.

Evening on the muddy pond

Huge flocks of cranes land in reeds on a muddy pond. There is no water in the ponds. It is raining. Autumn time. The cranes number about four hundred. They stand in the shallow water. Geese also prepare for the night. It is clearly merrier and jauntier within the flock. Between the scattered clumps of reeds, wading in the wet mud runs a doe. Waves of cranes are coming. They form into a flock of thousands. Hardly anyone can sleep with these rowdy long throated neighbours close by.

Plakat B,3,

 

 

14.

RykowiskoRYKOWISKO/ RUT
Na rozlewiskach donośne ryki jeleni odbijają się od
ściany lasu. Jelenie chodzą po bagnach, wielkie,
mniejsze. Król jest jeden. Próbują zająć jego miejsce
stąd te głośne podchody. Ryczą by pokazać który jest
potężniejszy. Słychać strzały. Pluskają ryby, uderzając
ogonami w lustro wody. Pradawne, jesienne rytuały
dopełniają się.

Rut
In the backwaters, the roaring sounds of deer bounce off the forest trees. The deer walk in the swamps, larger and smaller ones. There is one king. The other deer try to take his crown – they do this loudly stalking and chasing back and forth. They roar to show who is the most powerful. Shots are heard. Fish splash, their tails lash the surface of the water. Primeval autumn rituals are almost complete.

 

15.

Ucieczka szpaków UCIECZKA SZPAKÓW/STARLINGS ESCAPE
Na drzewie siedzi stado szpaków. Jest ich ogrom, może
tysiąc ptaków. Wróciły z dalekiej podróży. Szukają
miejsca noclegu. Niespodziewanie płoszą się i umykają
z pola słyszenia. Na pierwszy plan wydostaje się to co

było skryte pod ich wrzaskiem. Wczesnowiosenna łąka,
pełna subtelnych odgłosów. Część szpaków wraca jak
odbicie.

Starlings escape.

A flock of starlings sits on a tree. There are many; maybe a thousand. They came back from a long journey and are looking for a place to stay. Something unexpectedly frightens them. They fly away. From behind the starlings’ calls, comes the spring meadow full of subtle sounds. Some of the starlings return like a reflection.

Plalat A.6

16.

Lód na rzece KRA/ ICE ON THE RIVER
Nocne wysokie mrozy kują płynącą rzekę lodem.
Najpierw zamarzły brzegi, nurt wciąż pcha śryż i krę,
która wiruje i trze lód. Rzeka i jej mieszkańcy w
zimowym odrętwieniu oszczędzają siły, zapadają w sen.

Ice on the river
The night frosts festoon the flowing river with ice. The banks froze first, the current still pushes the ice floe so that it spins. During the winter stagnation, the river and its inhabitants conserve their energy in sleep.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Reklamy